Rymowane zagadki – ZWIERZAKI

Niemal wszystkie dzieciaki uwielbiają rymowane zagadki. Rozwiązywanie ich to nie tylko doskonała forma rozrywki, ale też okazja do poszerzania swojej wiedzy i ciekawy sposób na podbudowanie dziecięcej pewności siebie dzięki kolejnym sukcesom. Poniżej znajdują się cztery zagadki – zwierzaki, które wybrałam i opisałam nie należą do tych najpopularniejszych, dlatego dla młodszych dzieciaków mogą stanowić nie lada zagwozdkę! Udanej zabawy!

 

 

LENIWIEC

Po drzewach się głową do dołu gramoli,
a jego motto to “śpiesz się powoli”,
mięsa nie tyka – no oczywiście!
On ciągle przeżuwa zielone liście.
Pazury u łapy ma dwa albo trzy,
uczepia się nimi gałęzi gdy śpi.
Las równikowy to jego siedlisko,
którego zawsze trzyma się blisko.

 

 

KOALA

Chociaż na misia wygląda raczej,
to tak naprawdę on jest torbaczem.
Ma szare futerko, jest całkiem nieduży,
a za mieszkanie drzewo mu służy.
Z Australii się nigdy, przenigdy nie ruszy,
bo tylko tam rosną eukaliptusy.

 

 

 

DZIOBAK

Co to? Nie ryba, chociaż na co dzień
przez większość czasu przebywa w wodzie.
Nie można nazwać go także gadem,
chociaż – jak węże – broni się jadem.
Posiada dziób i składa jajka,
lecz nie jest też nie ptakiem, to inna bajka!
Niezły dziwoląg! Niezła to draka,
lecz opisuję tu teraz SSAKA!
A jak wygląda? No dobra, dobra,
może odrobinę przypomina bobra
z łapami wydry i kaczym dziobem…
Umiesz go chociaż wyobrazić sobie?

 

 

 

MRÓWKOJAD

Uwielbia jeść mrówki oraz termity
i niemal nigdy nie bywa syty.
Wykrada jajka, miód pszczołom wyżera…
Straszliwy żarłok, to prawda szczera!
Ma długi jęzor, jak lep na muchy,
którym wyłapie wszystkie okruchy.
Długaśnym ogonem dziarsko wachluje,
kiedy przez dżunglę pokracznie wędruje.

 

 

 

 

 

Czy dzieciom udało się odgadnąć wszystkie zwierzaki? Koniecznie dajcie znać!

 

Zapraszam do przeczytania także HeLeonkowych wierszyków dla dzieci 🙂

“Skarpetka Henia” – wiersz

Prawa skarpetka małego Henia
uwielbia tańczyć od urodzenia
i o karierze marzy tancerki,
by w telewizji móc kręcić oberki.

 

To tajemnica, lecz kiedy jest w pralce
z sukienką Zosi trenuje walce.
Gdy tylko wtyczka dotyka kontaktu,
bęben wirując im stuka do taktu.

 

Podczas płukania prawa skarpeta
w tangu wymiata niczym rakieta,
a gdy się wczuwa w czyściutkie dźwięki,
to brawo biją jej nawet spodenki.

 

Przyznaję szczerze – sama w to wierzę,
że każdy może zostać tancerzem,
bo zawsze warto spełniać marzenia,
nawet gdy marzy skarpetka Henia.

 

 

skarpetka Henia

 

 

Do napisania wierszyka o marzeniu roztańczonej skarpetki zainspirowała mnie świetna książka “Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” autorstwa Justyny Bednarek, którą przy okazji serdecznie wszystkim polecam. Kto by pomyślał, że zagubione skarpetki, tak jak skarpetka Henia, mogą podążyć za głosem serca i zostać modelkami lub gwiazdami filmowymi? Lektura udowadnia, że każdy może spełnić swoje marzenia, nawet te najbardziej szalone 🙂

 

Jeśli wierszyk ci się podoba, będzie mi miło, jeśli udostępnisz informację o nim na facebook’u. Zachęcam też do polubienia strony HeLeonki, by być na bieżąco ze wszystkimi nowościami.

 

Może spodoba ci się również inny wierszyk o spełnianiu szalonych marzeń – “Wyścigowa Kinia”

 

“Julki” – wiersz z serii Stworzenia Słowiańskie

We wzgórzu za laskiem mieszkają julki,
śmieszne, okrągłe jak śnieżne kulki.
Maleńkie karzełki, co spokój kochają,
a gdy nikt nie patrzy – wciąż się wygłupiają,
wesoło bawią się całe godziny,
skaczą i stroją komiczne miny.
Lecz gdy ktoś julki podglądać próbuje,
prędziutko srogo się rozczaruje,
bo gdy intruza spostrzegą pod wzgórzem,
szybko chowają się w ziemnej dziurze.
Pełne przysmaków są jamy julkowe,
gromadzą zapasy na czasy zimowe,
stworki te bowiem jeść uwielbiają,
wszystkiego po troszkę w spiżarni mają.
Czasem, gdy siądę sobie w ogrodzie
i nagle przypomnę sobie o głodzie
w zamian za spokój przyjazny karzełek
przynosi mi garstkę jagód perełek.

 

 

W czasach Słowian wierzono, że julki to przyjazne karzełki, które zamieszkiwały jamy wydrążone w pagórkach lub kurhanach. Te istotki nie lubiły się pokazywać, ani wchodzić w kontakt z ludźmi, dlatego mieszkańcy okolicznych wsi zostawiali je w spokoju. W zamian za omijanie zamieszkanych pagórków ludzie mogli liczyć na pomoc julków w czasach głodu – stworki zawsze miały w swych jamach ogromne zapasy jedzenia, którymi chętnie się dzieliły.

 

Poprzedni wiersz z serii “Stworzenia Słowiańskie” – “Bzionek”

 

Twoje dzieci lubią heleonkowe wierszyki? Koniecznie polub naszą stronę na facebook’u by być na bieżąco i nie przegapić żadnej nowości 🙂 Będzie mi też bardzo miło, jeśli udostępnisz posty o wierszykach znajomym 🙂

Wiosenne Rymowanie KONKURS

 

W tym roku postanowiłam uczcić początek wiosny w wyjątkowy sposób – robiąc coś specjalnego dla czytelników mojego bloga. Pisząc wierszyki dla Leosia zauważyłam, że najbardziej podobają mu się te, które mówią… o nim samym! Gdy w rymowance pada jego imię, zawsze buzia cieszy mu się od ucha do ucha. Dlatego właśnie pomyślałam, że chcę w ten sam sposób uszczęśliwić także inne dziecko. Jakie? To właśnie rozstrzygnie zabawa w Wiosenne Rymowanie.

 

Nagrodą w zabawie będzie spersonalizowany wiersz napisany przeze mnie specjalnie dla twojego dziecka – będzie w nim wymienione jego imię, nawiążę również do jego zainteresowań i cech charakteru, tak by pociecha mogła się z nim w pełni identyfikować. Wiersz zostanie przesłany zwycięzcy w formie elektronicznej i opublikowany na blogu.

 

Na poniższym obrazku umieściłam zasady zabawy. Polubienie strony HeLeonki, zaproszenie znajomych i udostępnienie posta na Facebook’u jest bardzo mile widziane, ale nieobowiązkowe.

 

 

 

By dokładnie było wiadomo, o jakie informacje mi chodzi, podam przykład konkursowego zgłoszenia:

  1. Leon, zwany Leosiem lub Leonkiem.
  2. Ogromny fan pociągów, pragnie zostać maszynistą. Uwielbia również zwierzęta.
  3. Uparciuch nie z tej ziemi. Żywe srebro. Uśmiecha się tak, że paniom miękną kolana.
  4. “Ślimak”, ponieważ pada w nim jego imię, co mile łechce jego ego 😉 Poza tym Leo na prawdę uwielbia obserwować “na żywo” wszystkie małe żyjątka, także ślimaki.

 

Pamiętaj, że zgłoszenia należy dokonać na Facebook’u pod postem konkursowym KLIK, a nie na blogu. Zabawa startuje dzisiaj (26.03) i potrwa do końca tygodnia, zgłoszenia można więc dodawać do końca niedzieli 1 kwietnia. Zwycięzcę wybiorę i ogłoszę w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu. Ze zwycięzcą skontaktuję się też w wiadomości prywatnej. Wiersz zostanie napisany najpóźniej do dnia 15 kwietnia, a po zaakceptowaniu przez zwycięzcę zostanie przesłany mu w formie elektronicznej i opublikowany na HeLeonki.pl. Pełne nazwisko dziecka nie będzie opublikowane, zamieszczę jedynie jego imię i pierwszą literę nazwiska.

 

Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani prowadzony przez serwis Facebook. Post na Facebook’u służy jedynie do zebrania zgłoszeń konkursowych.

 

 

Zwycięzca – Kamila Drozd 🙂

 

“Bartuś i ciastolina” – wiersz

Do sprzątnięcia… ciastolina!
Bartusiowi rzednie mina.
Ależ tu jest wszędzie brudno,
będzie się sprzątało trudno…
Może się pozbiera sama?
Kręci na to głową mama
i powiada “Do roboty!
Oj, bo będziesz miał kłopoty!
Więc się Bartek zbiera w sobie,
chwilę się po głowie skrobie
i przygląda się podłodze –
to go przeraziło srodze!
Ciastolina leży wszędzie,
oj, zbieranie ciężkie będzie.
Jest wduszona w wykładzinę!
Bartuś z żalu łyka ślinę,
bierze szczotkę i szoruje,
dywan pięknie wyczesuje,
wszystkie okruszyny sprząta,
no, już jakoś tu wygląda!
Jak tu czysto!” – mama woła.
Jest porządek – jest wesoła.

 

 

(wiersz w nieco zmienionej formie był wykorzystany przeze mnie w facebook’owym konkursie bonami.pl)

Polecamy również wiersz “Strojnisia“, dajcie znać w komentarzach, co sądzą wasze dzieciaki!

Close