KONKURS “Dziecko z pasją”

HeLeonki istnieją w sieci od niedawna, jednak prowadząc stronę na Facebook’u zauważyłam, że grono naszych stałych czytelników pomalutku się rozrasta, a to niesamowicie mnie cieszy. Ciągle staram się jakoś poznać wszystkie te osoby, by dostosować publikowane treści do ich oczekiwań. Ostatni konkurs, który miał na celu lepsze poznanie czytelników, okazał się klapą, ale nie poddaję się i próbuję raz jeszcze. Dlatego dzisiaj ogłaszam kolejny konkurs, tym razem bardziej się do niego przykładając. Może nagrody okażą się bardziej atrakcyjne, niż ostatnio 🙂

 

KONKURS “Dziecko z pasją”

 

Niejednokrotnie już wspominałam, że Leośko to wielki fan pociągów. Już ponad rok temu postanowił sobie, że w przyszłości zostanie maszynistą i uparcie się tego swojego postanowienia trzyma. My, jako jego rodzice wspieramy tę pasję kupując masę książek o pociągach, codziennie bawimy się udając wagoniki ciągnięte przez L(e)okomotywę i zaliczamy co roku paradę zabytkowych lokomotyw w Wolsztynie.

 

A jaką pasję ma twoje dziecko? Jak pomagasz mu ją realizować? 

 

Aby wziąć udział w konkursie i wygrać dla swojego dziecka jedną z nagród, kreatywnie odpowiedz na to pytanie. Możesz zostawić odpowiedź w komentarzu pod tym postem na blogu, albo pod postem konkursowym na Facebook’u. Jeśli chcesz załączyć zdjęcie, kolaż, rysunek, lub cokolwiek innego, co pomoże ci wygrać, możesz wysłać to w wiadomości e-mailowej na adres daria@heleonki.pl . Dodając pracę konkursową, automatycznie akceptujesz regulamin, który znajduje się na dole tego wpisu. Na zgłoszenia konkursowe czekam do końca niedzieli 6 maja. Wyniki ogłoszę w tym samym poście w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu.

 

UWAGA! W swoim zgłoszeniu konkursowym koniecznie napisz mi, o którą nagrodę walczysz. Możesz wskazać maksymalnie dwie, które interesują cię najbardziej. W przypadku braku chętnych na konkretną nagrodę, ta przepada. W przypadku dużej ilości chętnych, wygrywa oczywiście osoba, której odpowiedź konkursową uznam swoim subiektywnym okiem za najciekawszą.

 

A oto nagrody:

 

Nr 1 – Nagroda dla młodego fana piłki nożnej – zestaw składa się z książki “Goool! Przewodnik po mistrzostwach świata”, oraz rozkładanej mapy Rosji z zaznaczonymi stadionami, na których rozegrane będą wszystkie spotkania zbliżających się mistrzostw świata. Idealny prezent dla młodego fana piłki nożnej, który w książeczkach będzie mógł rysować, typować, czy uzupełniać tabelki.

 

 

Nr 2 – Nagroda młodego podróżnika – to książka “Podróżownik. Wybrzeże Polski”, która sprawdzi się idealnie, jeśli planujecie rodzinny wyjazd nad morze. Książka nie tylko dostarcza młodemu podróżnikowi wszelkich niezbędnych informacji o polskim wybrzeżu, ale też jest swojego rodzaju pamiętnikiem z podróży.

 

 

Nr 3 – nagroda bystrzaka – to kieszonkowy zbiorek łamigłówek matematycznych, w których należy pod obrazki podstawić odpowiednie liczby. Świetna gimnastyka dla młodego umysłu. Książeczka idealna dla starszego dziecka na przykład na długą jazdę samochodem, gdy nuda daje się ostro we znaki.

 

 

Nr 4 – nagroda marzyciela – to książka “Fruwajka”, czyli przepiękny wiersz Piotra Sommera. Poetycka wędrówka, utwór oszczędny w słowach, pozostawiający pole do popisu dla młodej wyobraźni. Nagroda idealna dla młodego fana poezji, a także każdego dziecka, które marzy.

 

 

i na koniec…  Nr 5 – nagroda Pępka Świata, czyli jeden personalizowany wiersz, napisany specjalnie dla zwycięzcy przez HeLeonkową Mamę. Ze zwycięzcą tej nagrody skontaktuję się w wiadomości prywatnej, by ustalić wszelkie niezbędne szczegóły, a następnie po napisaniu wiersza prześlę go mailowo. Co prawa ostatnio ta nagroda nie cieszyła się wielkim powodzeniem, jednak może tym razem będzie inaczej. TUTAJ możesz przeczytać wiersz napisany specjalnie dla malutkiego Jasia, który wygrała dla niego mama.

 

 

Interesuje cię któraś nagroda? A więc do dzieła!

 

 

REGULAMIN KONKURSU “DZIECKO Z PASJĄ”

 

  1. Organizatorem konkursu i jednocześnie fundatorem nagród jest blog HeLeonki.pl .
  2. Uczestnikiem konkursu może zostać każda pełnoletnia osoba zamieszkująca na terytorium Polski, z wyłączeniem najbliższych członków rodziny organizatora. Konkurs jest adresowany w szczególności do: opiekunów dzieci (rodziców, dziadków, wujostwa), a także fanów strony HeLeonki.pl. Do wzięcia udziału w konkursie nie jest wymagane polubienie strony na Facebook’u, ani udostępnianie postu konkursowego, ale jest mile widziane.
  3. Nagrodami w konkursie są: książka “Goool! Przewodnik po mistrzostwach świata” + mapa Stadiony, książka “Podróżownik. Wybrzeże Polski”, książeczka “Podstaw liczbę”, książka “Fruwajka” oraz personalizowany wiersz w wersji eletronicznej.
  4. Konkurs trwa od 23.04.2018 do 6.05.2018 (zgłoszenia przyjmowane są do godziny 23:59).
  5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane na blogu w poście konkursowym w ciągu 7 dni od jego zakończenia. Po ogłoszeniu wyników wybrane osoby zobligowane są do przesłania danych adresowych w ciągu maksymalnie 3 dni. W przypadku nie przesłania danych adresowych w wyżej wymienionym terminie, wybierany jest kolejny zwycięzca.
  6. Temat konkursu: Dziecko z pasją. Cel konkursu to lepsze poznanie czytelników. Zadanie konkursowe to kreatywna odpowiedź na pytanie: “Jaką pasję ma twoje dziecko? Jak pomagasz mu ją realizować?”. Może to być opis, wierszyk, zdjęcie, kolaż lub praca plastyczna. W zgłoszeniu należy podać również informację o wybranej nagrodzie.
  7. Wygrywa 5 osób, wyjątkiem może być sytuacja, gdy na daną nagrodę nie będzie wcale chętnych. Zwycięzców wybiera osobiście HeLeonkowa mama przy wsparciu reszty rodzinki.
  8. W przypadku, gdy nie będzie przynajmniej 5 zgłoszeń konkursowych, zastrzegam prawo do odwołania go i nie wyłonienia żadnego zwycięzcy.
  9. Jedna osoba może przesłać tylko jedno zgłoszenie. Prace konkursowe można zamieszczać w komentarzu na blogu pod wpisem konkursowym, pod postem konkursowym na Facebook’u, lub wysłać mailowo na adres daria@heleonki.pl .
  10. Nagroda wysyłana jest tylko na terenie Polski, na koszt organizatora – książki za pośrednictwem poczty, wiersz poprzez e-mail.
  11. Serwis Facebook zwolniony jest z pełnej odpowiedzialności co do przebiegu konkursu. Promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana, popierana ani przeprowadzana przez serwis Facebook ani z nim związana.
  12. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
  13.  Dane oraz informacje dostarczone przez uczestników konkursu będą wykorzystane tylko i wyłącznie na potrzeby konkursu, czyli np. ogłoszenie wyników, dostarczenie nagrody. Nie będą przetwarzane ani wykorzystywane w żaden inny sposób.
  14. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 29.07.1992 r. (Dz. U. z 2004r., Nr 4, poz. 27, z późn. zm.) i nie podlega regułom zawartym w ww. ustawie, rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy.

 

 

Inne konkursy z nagrodami dla dzieci można znaleźć na stronie Konkursowe Mamy – polecam 🙂

 

 

 

~ WYNIKI KONKURSU ~

 

  • Magdalena wraz z Kacprem i Maciejem – nagroda nr 1 – zestaw piłkarski
  • Joanna i Lilianka – nagroda nr 2 – książka dla podróżnika
  • Magda z córeczkami – nagroda nr 3 – łamigłówki matematyczne
  • Paulina O. i jej pociecha – nagroda nr 4 – wiersz “Fruwajka”
  • Agata i Karolinka – nagroda nr 5 – spersonalizowany wierszyk

 

Bardzo dziękuję za Wasze zgłoszenia! Wasze dzieci mają cudowne pasje, o których z wielką przyjemnością czytałam. Bardzo cieszy mnie to, że wszystkie tak mądrze wspieracie swoje pociechy i pozwalacie im rozwijać skrzydła. Kto wie, może zainteresowanie akrobatyką, piłką nożną, matematyką, pływaniem, plastyką, czy malutkimi żyjątkami rozwinie się w przyszłości w coś więcej i ułatwi dorastającym dzieciom wybór swojej życiowej ścieżki?

 

Ze wszystkimi zwycięzcami skontaktuję się dziś w prywatnych wiadomościach, by dogadać szczegóły dostawy nagród. Wszystkim serdecznie gratuluję! 🙂

Wiosenne Rymowanie KONKURS

 

W tym roku postanowiłam uczcić początek wiosny w wyjątkowy sposób – robiąc coś specjalnego dla czytelników mojego bloga. Pisząc wierszyki dla Leosia zauważyłam, że najbardziej podobają mu się te, które mówią… o nim samym! Gdy w rymowance pada jego imię, zawsze buzia cieszy mu się od ucha do ucha. Dlatego właśnie pomyślałam, że chcę w ten sam sposób uszczęśliwić także inne dziecko. Jakie? To właśnie rozstrzygnie zabawa w Wiosenne Rymowanie.

 

Nagrodą w zabawie będzie spersonalizowany wiersz napisany przeze mnie specjalnie dla twojego dziecka – będzie w nim wymienione jego imię, nawiążę również do jego zainteresowań i cech charakteru, tak by pociecha mogła się z nim w pełni identyfikować. Wiersz zostanie przesłany zwycięzcy w formie elektronicznej i opublikowany na blogu.

 

Na poniższym obrazku umieściłam zasady zabawy. Polubienie strony HeLeonki, zaproszenie znajomych i udostępnienie posta na Facebook’u jest bardzo mile widziane, ale nieobowiązkowe.

 

 

 

By dokładnie było wiadomo, o jakie informacje mi chodzi, podam przykład konkursowego zgłoszenia:

  1. Leon, zwany Leosiem lub Leonkiem.
  2. Ogromny fan pociągów, pragnie zostać maszynistą. Uwielbia również zwierzęta.
  3. Uparciuch nie z tej ziemi. Żywe srebro. Uśmiecha się tak, że paniom miękną kolana.
  4. “Ślimak”, ponieważ pada w nim jego imię, co mile łechce jego ego 😉 Poza tym Leo na prawdę uwielbia obserwować “na żywo” wszystkie małe żyjątka, także ślimaki.

 

Pamiętaj, że zgłoszenia należy dokonać na Facebook’u pod postem konkursowym KLIK, a nie na blogu. Zabawa startuje dzisiaj (26.03) i potrwa do końca tygodnia, zgłoszenia można więc dodawać do końca niedzieli 1 kwietnia. Zwycięzcę wybiorę i ogłoszę w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu. Ze zwycięzcą skontaktuję się też w wiadomości prywatnej. Wiersz zostanie napisany najpóźniej do dnia 15 kwietnia, a po zaakceptowaniu przez zwycięzcę zostanie przesłany mu w formie elektronicznej i opublikowany na HeLeonki.pl. Pełne nazwisko dziecka nie będzie opublikowane, zamieszczę jedynie jego imię i pierwszą literę nazwiska.

 

Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani prowadzony przez serwis Facebook. Post na Facebook’u służy jedynie do zebrania zgłoszeń konkursowych.

 

 

Zwycięzca – Kamila Drozd 🙂

 

Skąd się wzięła seria “Stworzenia Słowiańskie” ?

Fantazję mamy we krwi

 

Każdy, kto widział mojego synka twierdzi, że Leo to wykapany tata. I chociaż z wyglądu rzeczywiście bardziej przypomina swojego ojca, to po mnie gagatek odziedziczył charakter (niełatwy, trzeba przyznać). Pomijając cechy takie jak ośli upór czy język ostry jak topór Wikinga, Leo podobnie jak ja uwielbia historie o fantastycznych stworzeniach. Im dziwniejsze stwory – tym lepiej. Moja miłość do fantastyki rozpoczęła się, gdy jako 8-latka przeczytałam pierwsze tomy Harry’ego Pottera. I pal licho czarodziejów – mnie najbardziej pociągały wszystkie te magiczne zwierzęta poukrywane na kartach powieści: gryfy, chochliki, trójgłowe psy… Z czasem zaczęłam odkrywać, że większość “potterowych” stworzeń została zaczerpnięta z przeróżnych mitologii z całego świata i moje zainteresowanie zaczęło skupiać się na nich. I tak poprzez mitologię grecką, a potem nordycką dotarłam wreszcie po latach do naszej rodzimej – słowiańskiej. Do dziś w głowie mi się nie mieści, jaka jest barwna i różnorodna – przy nas nawet grecy z tymi swoimi pegazami i meduzami mogą się głęboko schować. Słowianie wierzyli w setki najróżniejszych magicznych stworzeń – demonów, karzełków, duszków i potworów…

 

Bestiariusz Słowiański

 

W zeszłym roku na urodziny mąż podarował mi dwie książki, o których od dawna marzyłam – obie części ilustrowanego Bestiariusza Słowiańskiego Pawła Zycha i Witolda Vargasa. Z każdą kolejną oglądaną stroną byłam coraz bardziej oczarowana – panowie tworząc Bestiariusz wykonali kawał niesamowicie dobrej roboty. Z rozsypanych strzępków informacji stworzyli bogaty zbiór wiedzy o setkach stworzeń, które niemal uległy zapomnieniu. Co więcej – podjęli się próby zilustrowania ich, co wyszło im znakomicie.

 

 

Pewnego dnia przyłapałam Leosia z Bestiariuszem w rączkach. Oczywiście nie czytał go, bo czytać jeszcze nie potrafi, ale z rozdziawioną buzią oglądał ilustracje. I jak to kilkulatek – już po chwili zaczął zadawać pytania. Dziesiątki pytań typu “a co to?”, “skąd to się wzięło?, “a było groźne?”, “gdzie mieszkało?”. Problem w tym, że nie mogłam w odpowiedzi przeczytać słowo w słowo opisów z książki, bo… według mnie są one nieco zbyt brutalne, jak dla przeciętnego przedszkolaka. Jako matka uważam, że informacje typu “rusałka powstaje z duszy tragicznie zmarłej przed ślubem panny”, a “gnieciuch to demon duszący we śnie pijaków” nie są kilkulatkowi do niczego potrzebne. I tak w mojej głowie pojawił się pewien pomysł…

 

 

 

Seria wierszy “Stworzenia Słowiańskie”

 

Chcąc zaspokoić ciekawość Leosia zaczęłam pisać wiersze o stworach, które go interesowały. Uznałam, że taka forma odpowiedzi będzie dla niego atrakcyjna i jednocześnie pozwoli mi okroić nieco zbyt brutalne treści. Pomysł bardzo przypadł synkowi do gustu, a ja cieszę się, że w ten sposób rozbudziłam w nim ciekawość rodzimej historii i wierzeń – kto, jak nie rodzice, powinien zadbać o to, by tak wartościowe treści nie zostały zapomniane? Widząc, ile radości Leo czerpie z poznawania słowiańskich stworzeń postanowiłam podzielić się swoimi wierszami także z innymi rodzicami i ich dziećmi – by jak najwięcej osób miało okazję poznać choć część historii i wiary swoich bardzo dawnych przodków. I tak powstał mój projekt “Stworzenia Słowiańskie”. Żałuję jedynie, że nie mam zdolności artystycznych, ponieważ brakuje mi atrakcyjnych ilustracji do moich utworów. Jednak kto wie, może z czasem znajdę innego pasjonata słowiańskiej mitologii, który chciałby stworzyć coś specjalnie dla dzieci. (Edit – do części utworów ilustracje zaczęła tworzyć dla mnie Aneta Wiśniewska – dziękuję!)

 

Do tej pory w serii ukazały się wiersze:

 

Powstały również uzupełniające serię opowiadania:

 

Po więcej ciekawych informacji o słowiańskich stworach odsyłam was na oficjalną stronę autorów Bestiariusza Słowiańskiego – LEGENDARZ, a także na ich facebook’owy profil.

 

Swój własny egzemplarz Bestiariusza oraz inną ciekawą książkę “Mitologia Słowiańska” możecie zakupić na stronie wydawnictwa BOSZ.

Dobranoc! Jak przeczytać bajkę usypiankę, by zadziałała?

Co jakiś czas wśród heleonkowych opowiadań będzie się pojawiać coś specjalnego. Bajki usypianki, bo to o nich mowa, służą do tego, by pomóc rozbrykanemu dziecku wyciszyć się przed snem i łatwiej zasnąć. 

 

dziecko sen zasypianie bajka czytanie

 

Podczas tworzenia usypianek stosuję kilka ważnych zasad. Przede wszystkim nie mogą to być historie bardzo angażujące emocjonalnie, by nie prowokować dziecka do takich przemyśleń, które mogą je później trapić i utrudniać lub zaburzać sen. Temat opowiadania jest zazwyczaj dobrze znany dziecku, po to, żeby na początku przykuć jego uwagę i zachęcić do słuchania. Ten, kto oczekuje po usypiance wartkiej akcji z wieloma nagłymi zwrotami z pewnością się rozczaruje – usypiająca bajeczka powinna być monotonna, nieco wręcz “rozwleczona” w czasie, z wieloma wyliczeniami powodującymi, że rytm opowieści wydaje się jakby kołyszący. Co jakiś czas staram się też wpleść w historię “słowo-klucz”, nawiązujące do zmęczenia, relaksu czy w końcu samego snu.

 

 

By bajka usypiająca przyniosła pożądany efekt, najpierw zadbaj o odpowiedni nastrój. Twoje dziecko powinno być wykąpane, ubrane w piżamkę i ułożone wygodnie w swoim łóżeczku. Warto zadbać o detale – podać szkrabowi ulubioną przytulankę lub kocyk, otulić go kołderką i przygasić światło w pokoju. Jeśli malec jest przyzwyczajony do pewnych wieczornych rytuałów, koniecznie dopiluj ich realizacji przed czytaniem usypianki. Poczucie bezpieczeństwa to podstawa łatwego zasypiania i zdrowego snu dziecka.

 

Gdy już wszystkie rytuały zostaną dopełnione, możesz przystąpić do czytania bajeczki. Żeby usypianka skutecznie zadziałała, spróbuj to zrobić w pewien specyficzny sposób. Początek bajki może być czytany normalnym tonem, jednak z każdym kolejnym zdaniem głos powinien się zniżać, zwalniać i stawać się coraz bardziej monotonny i kołyszący. Pod koniec świetnie sprawdzi się czytanie szeptem. Jeśli opowiadanie okazuje się zbyt krótkie, wtedy na etapie rozwinięcia możesz je dowolnie przedłużać – wystarczy odrobina wyobraźni i dopasowanie się do tematu bajki.

 

Przykładową usypiankę mojego autorstwa możesz przeczytać tutaj – “Igor i jabłuszka”. Życzę wielu relaksujących chwil i przyjemnego usypiania!

 

Dobranoc !

 

P.S. Przy okazji chciałabym też wspomnieć o pewnym miejscu, z którego (nie ukrywam) czerpię inspirację i wiedzę o tym, jak właściwie pisać bajki usypiające. Bajki-zasypianki, bo to o nich mowa, to takie miejsce w sieci, w którym pewien tata dzieli się z czytelnikami utworami pisanymi dla własnych dzieci. Warto zapoznać się z twórczością autora, bo na prawdę działa cuda, co potwierdza wielu zadowolonych rodziców!

 

Close